Optymalizacja kategorii produktowych w sklepie erotycznym i nie tylko

Optymalizacja kategorii produktowych w sklepie erotycznym i nie tylko

Dlaczego kategorie produktowe są tak ważne?

Dziś skupimy się przede wszystkim na strukturze informacji w sklepie internetowym. Nie ma dobrego przepływu informacji w witrynie bez odpowiednio wdrożonych kategorii produktowych. Niestety, zarówno przez twórców szablonów, jak i web developerów bardzo często są to podstrony pomijane i spychane na dalszy plan, a główne działania skupia się na karcie produktowej – niesłusznie (chociaż #toZależy, są branże, w której klienci wyszukują już konkretne produkty po ich pełnej nazwie, a nie ogólnych sformułowaniach kierowanych na kategorie).

Główną rolą kategorii produktowych, tu nikogo nie zaskoczę, jest podział asortymentu sklepu na poszczególne oferty i podoferty zgrupowane tematycznie. Odpowiednia agregacja tematyczna produktów sklepowych pozwala natomiast na utworzenie silosów tematycznych. Kategorie pozyskują również ruch z fraz kluczowych typu mid tail i long tail z organicznych wyników wyszukiwania – nie byłoby to jednak możliwe bez odpowiedniej struktury i ułożenie kategorii w sklepie.

Screen obok pokazuje, jak korzystając z kategorii maksymalnie drugiego poziomu, można prawidłowo przygotować strukturę strony. Czy pomoże ona jednak przy zdobywaniu ruchu organicznego? Kluczem do sukcesu jest odpowiednie rozlokowanie słów kluczowych w obrębie witryny. W tym przypadku kategoria nadrzędna pozwoli nam skierować tam frazy te bardziej ogólne. Nie będą miały one celu sprzedażowego, lecz raczej zadanie przykucia uwagi potencjalnych klientów i nakierowania ich na dalsze poszukiwania (cykl AIDA). Wdrażając odpowiednie linkowanie wewnętrzne z kategorii nadrzędnych do podrzędnych, kierujemy nie tylko googlebota (odpowiednie tematyczne anchory w dopasowaniu ścisłym na mid i long tail kierujące do kategorii niższego rzędu), ale i naszego użytkownika końcowego. W tak przyjętej strukturze strony najbardziej logicznym rozwiązaniem jest oczywiście optymalizacja stron podrzędnych kategorii produktowych na frazy z długiego ogona (podobnie jak w przypadku kart produktowych, pamiętajmy, by unikać kanibalizacji słów kluczowych).
W akapicie wyżej poruszyłem jeden z najważniejszych jak dla mnie (wiadomo, jeden rabin powie tak, drugi powie nie) aspektów, jakim jest linkowanie wewnętrzne. Linkowanie wewnętrzne w obrębie stron kategorii produktowych nie tylko służy do kierowania ruchem i przepływu link juice w obrębie nich, ale także do odpowiedniego zarządzania przepływem ruchu i link juice do kart produktowych. Tutaj przede wszystkim zwróćmy uwagę na odpowiedni anchor tekst, czyli treść linkującą do poszczególnego produktu. W takim przypadku powinien on stanowić pełną nazwę produktu.

Podstawowa optymalizacja kategorii produktowych

Struktura nagłówków

Jako zagorzały zwolennik działań on site na stronach klientów struktura nagłówków jest pierwszą rzeczą, na którą zwracam uwagę, optymalizując kategorie w sklepie. Szczególnie ważny jest nagłówek najwyższego rzędu H1. Opisywane nagłówki są znaczącym czynnikiem rankingowym, jeżeli chodzi o warstwę tekstową witryny a ich nieodpowiednie wykorzystanie, doprowadza do sytuacji obniżenia wartości strony w oczach robotów indeksujących. Poprawnie sformułowany nagłówek typu H1 dla karty kategorii produktowych powinien zawierać jej pełną nazwę. Kolejnym elementem, jeżeli chodzi o optymalizacje nagłówków w tym obszarze sklepu, są nagłówki rzędu H2. Przyjmuje regułę, że powinny one występować w naturalny sposób jako śródtytuły rozdzielające opis kategorii (o którym za chwilę) na przyjazne i nie obszerne bloki tematyczne.
Główne problemy, z którymi się spotykam to przede wszystkim szablony pod systemy CMS, które zostały zaprojektowane w niepoprawny sposób, np. gdzie domyślnie nazwy kategorii produktowych są nagłówkiem innym niż H1 lub elementem typu span ostylowanym jako nagłówek oraz nieoptymalne wykorzystanie tych nagłówków. W obrębie kategorii nagłówki H1 są multiplikowane przez nazwy mniej znaczących sekcji takich jak promocje, sprawdź również, znaleziono X produktów itp. Można oczywiście prowadzić sukcesywnie sklep i nie zwracać uwagi na takie szczegóły, uważam jednak, że suma nawet drobnych zmian na końcu może dać naprawdę zaskakująco dobry efekt.

Opisy kategorii produktowych
Opis kategorii produktowej służy nie tylko użytkownikom końcowym, ale (bądźmy szczerzy) również robotom internetowym. Każda kategoria to osobny adres URL, który można wykorzystać do pozycjonowania wartościowych słów kluczowych w organicznych wynikach wyszukiwania. Kategorie i podkategorie jak już wspominałem, są zbiorami ofert produktów, dlatego podczas robienia researchu frazy wybrane do pozycjonowania tych stron mają dużą szansę konwersji.
Tekst SEO kategorii można opublikować pod nagłówkiem H1. Alternatywnym rozwiązaniem jest umieszczenie tekstu w prawym bądź lewym sidebarze, dzięki czemu listing produktów kategorii nie zostanie obniżony przez tekst pozycjonujący.
Przede wszystkim najważniejsze słowa kluczowe powinny wystąpić w bezpośrednim sąsiedztwie np. „meble do salonu” – nie spamujemy jednakże w każdym zdaniu frazami kluczowymi. Zaraz padnie pytanie o nasycenie słów kluczowych – wracamy na ziemię, nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi. To konkurencja, a nie sztywne wytyczne definiują te wartości. Z pomocą może przyjść narzędzie https://surferseo.com/ (nie, nie pracuję dla nich, nie jest to płatna reklama). W prosty i łatwy sposób przeanalizujemy naszą konkurencję dla konkretnych zapytań nie tylko pod kątem ilości słów kluczowych i ich nasycenia, ale również dowiemy się, jak obszerne opisy tworzy konkurencja. Cel? Zrobić to lepiej i bardziej optymalnie!

Kanibalizacja fraz kluczowych

Nie bez przyczyny pierwsza część artykułu traktowała o strukturze kategorii i jej znaczeniu. Nieodpowiednia i nieprzemyślana implementacja tej struktury prowadzi do jednego z najmniej lubianych przeze mnie zjawisk (choć spotykanego nagminnie), jakim jest kanibalizacja słów kluczowych. Jest to nic innego jak sytuacja, w której kilka podstron zoptymalizowanych jest pod tę samą frazę.

Znalezione obrazy dla zapytania kanibalizacja fraz

Jeśli np. 3 podstrony zostaną zoptymalizowane pod kątem tej samej lub bardzo zbliżonej frazy, a wyszukiwarka uprze się na wybór tylko 1 z nich, nie zawsze wybierze tę wersję, na której nam zależy. Dopóki wybiera tę podstronę, którą staraliśmy się zoptymalizować najlepiej i która jest najlepiej podlinkowana, jesteśmy zadowoleni z wyniku. Problemy zaczynają się wtedy, gdy Google rotuje podstronami, które się wyświetlają pod konkretne frazy. Może to doprowadzić do sytuacji, kiedy z top 3 możemy spaść np. do drugiej dziesiątki, a nawet dalej i oczywiście pierwszym znalezionym wynikiem będzie podstrona, która jest dla nas mniej ważna. W skrajnej sytuacji robot nie wybierze żadnej ze stron a nasza strona zniknie z indeksu na to konkretne zapytanie. Jak sobie z tym radzić?

  • wykluczenie najważniejszych słów kluczowych albo przynajmniej mocne ograniczenie ich użycia na kolejnych podstronach i zadbanie o jak najlepszą optymalizację tej podstrony, na której nam zależy,
  • intensyfikacja linkowania wewnętrznego – im więcej linków wewnętrznych z odpowiednim anchorem będzie wskazywało na odpowiednią podstronę tym większa szansa na jej poprawne odczytanie,
  • zastosowanie linków kanonicznych wskazujących oryginalne treści potrafi obejść z sukcesem problem kanibalizacji fraz,

Oczywiście żadne z powyższych rozwiązań i tak nie zastąpi dobrze zaplanowanej struktury strony oraz jej dalszej rozbudowy. W fazie planowania założenia sklepu i wejścia w marketing internetowy pierwszą czynnością, jaką wykonasz, powinno być zatem zaparzenie dobrej kawy i rozrysowanie całej logicznej struktury serwisu. 

Duplikacja treści

Duplikacja treści popularnie zwana duplicate content nierzadko spędza sen z powiek wielu właścicielom stron a tym bardziej specjalistom seo. Nie odkryję ponownie Ameryki, powtarzając, że ma to negatywny wpływ na witrynę – może to skutkować obniżeniem pozycji konkretnych fraz lub zestawu fraz związanych z daną kategorią. Wielu właścicieli stron nie zdaje sobie nawet sprawy, że treści na ich kategoriach produktowych się duplikują. Co więcej, nie jest to nawet widoczne dla Kowalskiego gołym okiem. Wszyscy znamy duplikację zewnętrzną polegającą na tak popularnej kradzieży opisów i tekstów ze stron konkurencji. Słuszność i celowość takich działań zostawiam Waszej ocenie, ja jednakże unikam tego typu zachowań (wiadomo, #toZależy, tak samo, jak ściąganie plików z sieci torrent – niby zakazane a popularność rośnie 😉).

Prawdziwą zmorą jednakże nie jest duplikacja zewnętrzna a wewnętrzna, która polega na „nieświadomym” powielaniu tych samych treści w obrębie domeny. W większości przypadków nie jest to winą właściciela sklepu, lecz używanego systemu CMS (bądź szablonu).

Główne powody duplikacji wewnętrznej w obrębie stron kategorii produktowej to:

  • Powielanie opisów kategorii produktowych wraz z przejściem na kolejną podstronę w obrębie paginacji. Rozwiązań tego problemu jest wiele. Można przykładowo kolejne podstrony paginacji (drugą i każdą kolejną) wyłączyć z indeksu, można wdrożyć atrybut rel=”next/prev” w celu optymalizacji paginacji lub wskazać za pomocą Search Console zmienną, która dzieli ofertę na konkretne podstrony. Osobiście preferuje wdrożenie linków kanonicznych na stronach paginacyjnych wskazujących na główną (pierwszą) stronę danej kategorii produktowej,
  • Indeksowanie filtrów i sortowania – w większości systemów CMS użycie filtra skutkuje pojawianiem się w adresie zmiennej (poprzedzonej znakiem „?”). Pomijając już fakt, że powstały w ten sposób adres URL jest nieprzyjazny to co więcej, duplikujemy w ten sposób naszą treść w obrębie kategorii. Opis kategorii w tym przypadku pozostaje bez zmian, zawęża się jedynie ilość pokazywanych produktów, co prowadzi do duplicate content. Sugerowane rozwiązanie to wdrożenie linków kanonicznych, wyrzucenie z indeksu opisywanych podstron ze zmiennymi sesyjnymi,
  • Występowanie tej samej kategorii produktowej pod kilkoma różnymi adresami – w większości przypadków wiąże się to z brakiem odpowiednich przekierowań typu 301. Standardem jest przyjęcie jednego preferowanego adresu witryny (z przedrostkiem www lub bez) oraz wykonanie przekierowania z drugiej wersji na adres preferowany. Opisywana sytuacja może mieć też miejsce przy niekompletnym wdrożeniu przekierowań typu 301 z adresów http na https.
Oceń nasz artykuł
Chcesz zacząć współpracę z nami? Wypełnij Brief!

Wypełnienie briefu zajmie Ci kilka chwil a nam pozwoil lepiej przygotować się do rozmowy z Tobą.

Wypełnij brief
Podobne wpisy
×